Na czym polega przestępstwo wewnątrzwspólnotowej dostawy narkotyków?

Przestępstwo wewnątrzwspólnotowej dostawy środków odurzających zostało uregulowane w art. 55 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Zgodnie z art. 55 §1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii sprzeczne z ustawą jest:
wewnątrzwspólnotowa dostawa
wewnątrzwspólnotowe nabycie,
przywóz środków odurzających,
wywóz środków odurzających,
przewóz środków odurzających przez terytorium Polski lub innego Państwa.

Przestępstwo wewnątrzwspólnotowej dostawy polega na przemieszczeniu narkotyków z terytorium Polski do jednego z krajów Unii Europejskiej. Przykładowo – zostałeś zatrzymany podczas transportu środków odurzających z terytorium Polski do Niemiec.
W świetle wciąż aktualnego wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 4 kwietnia 1996r., sygn. akt II AKa 55/96 przyjmuje się, iż przestępstwo wywozu oraz wewnątrzwspólnotowego nabycia „może być popełnione w formie dokonania a nie usiłowania także wtedy, gdy sprawca pozostaje jeszcze oznacznie wskazuje na realizację powziętego zamiaru wywiezienia środków odurzających lub psychotropowych poza granice (…).

Czyn z art. 55 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest przestępstwem o charakterze międzynarodowym. Oznacza to, że w przypadku zatrzymania Cię na terenie innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej pod zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 55 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zostanie wobec Ciebie zastosowane polskie prawo karne (art. 113 kodeksu karnego).

Mając na uwadze postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2002 roku, sygn. akt V KNN 33/01, zarzut popełnienia przestępstwa wewnątrzwspólnotowego dostawy zostanie Ci postawiony także w przypadku przewożenia środków odurzających z Polski do kraju członkowskiego UE:
samolotem,
statkiem,
pieszo,
przy pomocy zwierząt,
przy pomocy urządzeń elektronicznych,
przy pomocy podmiotów trudniących się przewozem bądź spedycją

Przestępstwo wewnątrzwspólnotowej dostawy jest zagrożone grzywną i karą pozbawienia wolności do lat 5-ciu. W praktyce oznacza to, że jeżeli zostałeś oskarżony o ten czyn, w świetle znowelizowanych przepisów prawa karnego możesz ubiegać się o warunkowe umorzenie postępowania karnego.

Z doświadczenia, jakie uzyskałam, prowadząc sprawy karne z zakresu problematyki środków odurzających, wynika jednak, że aby ubiegać się o warunkowe umorzenie postępowania karnego za przestępstwo wewnątrzwspólnotowego nabycia, znaleziona przy osobie zatrzymanej ilość narkotyków nie powinna przekraczać 10 gramów.
Oczywiście musimy mieć na względzie fakt, iż orzecznictwo Sądów nie jest w tym zakresie jednolite. Zdarzało się, że Sąd przychylał się do wniosku o warunkowe umorzenie postępowania karnego w przypadku 15 gramów.

Opublikowano artykuły | 2 komentarzy

Na czym polega przestępstwo wewnątrzwspólnotowego nabycia narkotyków?

Przestępstwo wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających zostało uregulowane w art. 55 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
W tym artykule przybliżę Ci na czym polega przestępstwo wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających. Pozostałe podpunkty zostały omówione w odrębnych artykułach.

Zgodnie z art. 55 §1 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii sprzeczne z ustawą jest:
wewnątrzwspólnotowe nabycie,
przywóz środków odurzających,
wywóz środków odurzających,
przewóz środków odurzających przez terytorium Polski lub innego Państwa,
wewnątrzwspólnotowa dostawa.

 

Przestępstwo wewnątrzwspólnotowego nabycia polega na przemieszczeniu narkotyków z jednego z krajów Unii Europejskiej na terytorium Polski. Przykładowo – zostałeś zatrzymany podczas transportu środków odurzających z terytorium Niemiec do Polski.
W świetle wciąż aktualnego postanowienia Sądu Najwyższego z 2 czerwca 2003r., sygn. II KK 329/02 – do czynienia z tym przestępstwem mamy także w przypadku, gdy nielegalna przesyłka, którą przykładowo nadałeś z Holandii do Polski, zostanie zatrzymana na terenie Niemiec. W takim wypadku zostanie Ci postawiony zarzut usiłowania wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających.

Czyn z art. 55 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest przestępstwem o charakterze międzynarodowym. Oznacza to, że w przypadku zatrzymania Cię na terenie innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej pod zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 55 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zostanie wobec Ciebie zastosowane polskie prawo karne (art. 113 kodeksu karnego).

Mając na uwadze postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2002 roku, sygn. akt V KNN 33/01, zarzut popełnienia przestępstwa wewnątrzwspólnotowego nabycia zostanie Ci postawiony także w przypadku przewożenia środków odurzających z kraju członkowskiego UE do Polski:
samolotem,
statkiem,
pieszo,
przy pomocy zwierząt,
przy pomocy urządzeń elektronicznych,
przy pomocy podmiotów trudniących się przewozem bądź spedycją

Przestępstwo wewnątrzwspólnotowego nabycia jest zagrożone grzywną i karą pozbawienia wolności do lat 5-ciu. W praktyce oznacza to, że jeżeli zostałeś oskarżony o ten czyn, w świetle znowelizowanych przepisów prawa karnego możesz ubiegać się o warunkowe umorzenie postępowania karnego.

Z doświadczenia, jakie uzyskałam, prowadząc sprawy karne z zakresu problematyki środków odurzających, wynika jednak, że aby ubiegać się o warunkowe umorzenie postępowania karnego za przestępstwo wewnątrzwspólnotowego nabycia, znaleziona przy osobie zatrzymanej ilość narkotyków nie powinna przekraczać 10 gramów.
Oczywiście musimy mieć na względzie fakt, iż orzecznictwo Sądów nie jest w tym zakresie jednolite. Zdarzało się, że Sąd przychylał się do wniosku o warunkowe umorzenie postępowania karnego w przypadku 15 gramów. Trzeba pamiętać, że każdy przypadek jest inny i trzeba go indywidualnie rozpoznać.

Jeżeli przewoziłeś środki odurzające w znikomej ilości, a został Ci postawiony zarzut popełnienia przestępstwa wewnątrzwspólnotowego nabycia z art. 55 ust.1, powinieneś złożyć wniosek o zmianę kwalifikacji prawnej czynu na przypadek mniejszej wagi z art. 55 ust.1. W takim przypadku masz prawo do złożenia wniosku o umorzenie postępowania karnego.

Więcej na ten temat przeczytasz w artykule „Kiedy mamy do czynienia z przypadkiem mniejszej wagi wewnątrzwspólnotowego nabycia?”

Opublikowano artykuły | Skomentuj

Protokół użycia narkotestu jako dowód w sprawie karnej o posiadanie narkotyków

Jeżeli zostałeś zatrzymany pod zarzutem posiadania narkotyków, zachodzi duże prawdopodobieństwo, że funkcjonariusz Policji przeprowadzi wstępną weryfikację w celu zbadania, czy znaleziona u Ciebie substancja jest środkiem odurzającym.

Po przeprowadzeniu tej czynności Policjant sporządza protokół. Pamiętaj, że wynik narkotestu może być jedynie podstawą do stwierdzenia, że w danej substancji najprawdopodobniej znajduje się narkotyk.

Pozytywny wynik narkotestu może stać się przyczyną Twojego zatrzymania, nie można jednak na tej podstawie postawie postawić Ci zarzutu posiadania narkotyków. Pamiętaj, że badanie narkotestem jedyne uprawdopodabnia fakt posiadania przez Ciebie narkotyków, ale tego nie dowodzi.

Wydanie postanowienia o przedstawieniu zarzutów, a tym bardziej wydanie wyroku skazującego musi opierać się na pewnych dowodach, dlatego też konieczne jest przeprowadzenie opinii fizyko-chemicznej.

Opinia fizyko-chemiczna ma na celu ustalenie:

  • czy znaleziony u Ciebie proszek bądź susz roślinny stanowi w świetle ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii substancję odurzającą

  • jaka jest nazwa znalezionego u Ciebie narkotyku

  • jaka jest jego waga netto

  • ile tzw. działek dilerskich można otrzymać z zabezpieczonych substancji

 Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że często zdarzają się sytuacje, w których prokurator wysyła do Sądu akt oskarżenia przeciwko osobie, u której znaleziono narkotyki, wyłącznie na podstawie wyniku narkotestu.

W takich sytuacjach powinieneś złożyć do Sądu wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego toksykologa.

Biegły, wydając w Twojej sprawie opinię fizyko-chemiczną, ma za zadanie ustalić:

  • czy znaleziona u Ciebie substancja znajduje się na liście środków odurzających, wymienionych w Ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii,

  • jaka jest nazwa narkotyku

  • jaka jest waga netto znalezionego u Ciebie podczas zatrzymania środka odurzającego.

Często zdarza się, że osoba kupująca od dilera narkotyki, zostaje przez niego oszukana, myśląc, że nabywa środek odurzający, który w rzeczywistości nim nie jest. Kilkakrotnie spotkałam się z przypadkami, kiedy po przeprowadzeniu opinii fizyko-chemicznej substancji, znalezionej u podejrzanego, okazało się, że proszek / susz roślinny nie stanowił środka odurzającego. Jeżeli podczas Twojego zatrzymania zabezpieczono substancję, która nie jest narkotykiem w świetle Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, postępowanie w Twojej sprawie powinno zostać umorzone, ponieważ nie popełniłeś przestępstwa.

Istotny problem stanowi także dokładne ustalenie wagi znalezionego u Ciebie narkotyku. Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że prokuratorzy często kierują do Sądu akt oskarżenia przeciwko osobie, przy której znaleziono środki odurzające, podając wagę brutto narkotyku.

W takim wypadku także powinieneś złożyć wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego toksykologa. Tylko po przeprowadzeniu opinii fizyko-chemicznej można precyzyjnie ustalić wagę netto narkotyku, czyli wagę czystej substancji bez opakowania. Trzeba pokreślić, ze waga netto może być mniejsza od wagi brutto nawet o 1/3, co może mieć dla Ciebie decydujące znaczenie w kwestii ubiegania się o umorzenie bądź warunkowe umorzenie toczącego się przeciwko Tobie postępowania.

Pamiętaj, że Sąd, wydając wobec Ciebie wyrok skazujący, musi oprzeć się o pełnowartościowy dowód, potwierdzający, że znaleziona u Ciebie substancja jest środkiem odurzającym w rozumieniu Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zaś wyniki przeprowadzenia narkotestu takim dowodem nie są.

Opublikowano artykuły | 2 komentarzy

Udział Policjanta przy rozmowie osoby zatrzymanej z adwokatem

Jeżeli zostałeś zatrzymany przez Policję pod zarzutem popełnienia przez Ciebie przestępstwa, masz prawo żądać kontaktu z adwokatem. Dozwolona jest każda forma kontaktu, także bezpośrednia rozmowa z obrońcą.

W świetle art. 245 §1 k.p.k. osoba, która Cię zatrzymała – czyli najczęściej funkcjonariusz Policji – może w wyjątkowych, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami wypadkach, zastrzec swoją obecność podczas Twojej rozmowy z adwokatem. 

Pamiętaj, że swobodna rozmowa z obrońcą jest najważniejszą czynnością, zwłaszcza przed przesłuchaniem. Możesz szczerze opowiedzieć, co się stało, mając gwarancję, że nie zostanie to przeciwko Tobie wykorzystane. Wszystko co powiesz jest chronione przez tajemnicę adwokacką. Zgodnie z art. 178 §1 k.p.k. nie wolno przesłuchiwać jako świadka obrońcy lub adwokata działającego na podstawie art. 245 §1 co do faktów, o których dowiedział się udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę. Oznacza to, że funkcjonariusze Policji nie mogą żądać od Twojego obrońcy ujawnienia treści Waszej rozmowy.

Podczas widzenia ustalasz całą linię obrony w przyszłym postępowaniu, a adwokat przedstawi Ci plan działania w Twojej sprawie, omawiając korzyści bądź ryzyko, wynikające z wyboru danej linii obrony.

Po zatrzymaniu znalazłeś się w trudnej sytuacji, jesteś zestresowany, trudno jest Ci myśleć logicznie, dlatego chciałbyś zapytać prawnika o wiele nurtujących Cię kwestii. Trudno wyobrazić sobie, że w takiej sytuacji podczas spotkania obecny będzie prokurator bądź funkcjonariusz Policji. Powinieneś wiedzieć, że będąc pozbawionym profesjonalnej pomocy, możesz, działając pochopnie, popełnić tragiczne w konsekwencjach błędy.

Trzeba podkreślić, że według art. 245 §1 k.p.k. funkcjonariusz Policji może zastrzec obecność w wypadkach wyjątkowych, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami. Jednakże w kodeksie postępowania karnego nie znajdziemy wyjaśnienia, jakie to wyjątkowe wypadki uzasadniają ograniczenia prawa do obrony lub czym są wymienione w przepisie szczególne okoliczności.

Z mojego doświadczenia wynika, że funkcjonariusze Policji, korzystając z braku wspomnianych wyżej definicji, mogą w istocie zastrzec swoją obecność podczas rozmowy zatrzymanego z adwokatem w każdej sprawie. Nieuchronnie prowadzi to do ograniczenia Twojego podstawowego prawa, czyli prawa do obrony.

Kilkakrotnie spotkałam się z przypadkami, w których funkcjonariusze Policji zastrzegali sobie prawo do obecności podczas mojej rozmowy z osobami zatrzymanymi. Dodam, że we wspomnianych wcześniej sprawach, które prowadziłam, nie zachodziły żadne szczególne przesłanki, które uzasadniałyby ograniczenie prawo do obrony zatrzymanych osób.

Jeżeli obrońca posiada specjalistyczną wiedzę z tego tematu, wytłumaczy funkcjonariuszowi Policji, który Cię zatrzymał, na czym polega niekonstytucyjność art. 245 §1 k.p.k., wykazując nieprawidłowość jego zachowania, a co za tym idzie umożliwi przeprowadzenie z Tobą swobodnej rozmowy bez obecności osób trzecich.

Sprzeczność z Konstytucją 

Art. 42 ust.2 Konstytucji stanowi wyraźnie, iż: „Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.”

Art. 31 ust.3 Konstytucji mówi zaś, że: „Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”

Powyższe artykuły mają zastosowanie na każdym etapie postępowania, także wtedy, kiedy posiadasz status osoby zatrzymanej, ponieważ nie postawiono Ci jeszcze zarzutu popełnienia przestępstwa.

Art. 245 §1 k.p.k. nie wyjaśnia definicji szczególnych przesłanek, uzasadniających obecność zatrzymującego przy widzeniu z adwokatem, przez co umożliwia prokuratorowi wprowadzenie pełnej swobody w ograniczaniu Twojego konstytucyjnego prawa do obrony.

Powyższa sytuacja prowadzi do paradoksu, w którym to nie ustawodawca kształtuje prawo i wyznacza kierunki jego stosowania, lecz to organy ścigania dostosowują przepisy do własnych decyzji.

Raz jeszcze podkreślę, że Twoja swobodna rozmowa z obrońcą po zatrzymaniu może mieć najważniejszy wpływ na dalsze losy toczącego się przeciwko Tobie postępowania. Podczas stresu możesz podjąć pochopne decyzje, co może spowodować dla Ciebie negatywne skutki w późniejszym czasie.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 grudnia 2012r. 

Wyrokiem z dnia 11 grudnia 2012 roku w sprawie o sygn. akt K 37/11, rozpoznając wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich, dotyczący obecności zatrzymującego podczas rozmowy zatrzymanego, orzekł, iż art. 245 §1 k.p.k. jest niezgodny z art. 42 ust.2 w związku z art. 31 ust.3 Konstytucji.

Trybunał Konstytucyjny podniósł, że „obecność zatrzymującego może spowodować nieprzekazywanie adwokatowi takich informacji, których udostępnienie osobom trzecim mogłoby utrudnić postępowanie karne w sprawie. Równocześnie jednak zaskarżona regulacja, dążąc do uniemożliwienia przekazywania takich informacji, może uniemożliwić przekazywanie także takich informacji, których posiadanie przez adwokata jest niezbędne dla zapewnienia zatrzymanemu skutecznej obrony.”

Trybunał Konstytucyjny zwrócił także uwagę na kwestię braku regulacji w przepisie w jaki sposób zatrzymujący może wykorzystać informację, o których dowiedział się podczas uczestnictwa w spotkaniu zatrzymanego z adwokatem.

Art.245 §1 k.p.k. na mocy Wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który uznał przepis za niekonstytucyjny, stracił moc 11 grudnia 2013r.

Autor:Aplikant Adwokacki Małgorzata Fil

Opublikowano artykuły | 2 komentarzy

Sytuacje, w których Sąd może wydać wyrok skazujący za posiadanie narkotyków – komentarz do artykułu apl. adw. Michała Marciniaka

7 marca na niniejszym blogu ukazał się artykuł, napisany przez mojego kolegę – aplikanta adwokackiego Michała Marciniaka, na temat sytuacji, w których Sąd może wydać wyrok skazujący za posiadanie narkotyków.

Michał Marciniak w swojej publikacji napisał „według najnowszego orzecznictwa Sądu Najwyższego istnieje możliwość skazania każdej osoby, która posiadała przy sobie narkotyki, nawet jeśli posiadanie te trwało bardzo krótko i łączyło się wyłącznie z zażywaniem środka odurzającego”

W mojej ocenie pogląd apl. adw. Michała Marciniaka nie zasługuje na aprobatę z powodów, które opiszę w tym artykule.

Na początku należy podkreślić, iż w ustawie z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii nie ma przepisu zabraniającego pod groźbą kary za przestępstwo samego zażywania narkotyków. Zabronione jest natomiast (zgodnie z art.62 u.p.n) posiadanie narkotyków.

Nie mogę przyznać racji mojemu koledze, który pisząc o problematyce posiadania narkotyków w celu ich zażycia, powołał się na najnowsze orzecznictwo Sądu Najwyższego. Orzeczenia Sądu Najwyższego jak i Sądów Apelacyjnych są w tej kwestii rozbieżne, ale skłaniają się jednak ku poglądowi, że faktyczne zażywanie środków odurzających (palenie marihuany, zażycie kokainy czy też wstrzyknięcie dożylnie heroiny itp.) jest samym posiadaniem, a nie – jak twierdzi Michał Marciniak – przestępstwem posiadania narkotyków w rozumieniu art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Idąc za tokiem myślenia mojego kolegi, musielibyśmy dojść do wniosku, że każda osoba uzależniona od narkotyków powinna zostać oskarżona, a następnie skazana przez Sąd za każdy przypadek posiadania narkotyku poprzedzające jego zażycie. Powyższa sytuacja stoi w oczywistej sprzeczności ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, która nie wprowadza odpowiedzialności karnej za przestępstwo zażywania narkotyków.

Zwróćmy uwagę na wyrażony w art. 62 ust.1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zapis „kto, wbrew przepisom ustawy, posiada środki odurzające lub substancje psychotropowe podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Tak jak wspomniałam wcześniej, ustawa nie zabrania samego zażywania narkotyków, a zgodnie z zasadą nullum crimen sine lege – zachowanie, które nie jest zakazane przez ustawę po groźbą kary nie stanowi przestępstwa.

W mojej ocenie, osoba zatrzymana przez Policję na samym zażywaniu narkotyku nie popełniła przestępstwa. Nie ma znaczenia, czy w chwili zatrzymania miała jeszcze w ręce pozostałą część środka odurzającego, ponieważ nie zdążyła go jeszcze zażyć. Dla przykładu – funkcjonariusze Policji zatrzymali Cię w związku z paleniem marihuany, zobaczyli w Twojej dłoni palącego się „skręta”. W takiej sytuacji nie popełniasz przestępstwa posiadania środków odurzających, mimo tego, że fizycznie trzymasz w ręce narkotyk.

Z mojego doświadczenia wynika, iż Sądy w kwestiach posiadania narkotyków kierują się obawą dostania się narkotyku do obrotu, ponieważ posiadanie narkotyków jest przestępstwem przeciwko zdrowiu publicznemu. Pisząc prościej, przedmiotem ochrony jest potencjalne dobro w postaci zdrowia człowieka, które niszczą środki odurzające. W związku z tym powstaje ryzyko, że osoba posiadająca narkotyk zainicjuje wprowadzenie go do obrotu, czyli np. poczęstuje nim kogoś innego.

W związku z powyższym trzeba dojść do wniosku, że w sytuacji, gdy funkcjonariusz Policji zatrzyma Cię na zażywaniu narkotyków, nie ma już ryzyka, że udzielisz go innej osobie.

Gdyby ustawodawca miał zamiar karania za przestępstwo osób zażywających narkotyki, znalazłoby to swoje odzwierciedlenie w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. W przypadku braku ryzyka wprowadzenia środka odurzającego do obrotu, nie ma żadnych przesłanek do skierowania do Sądu aktu oskarżenia. Zatem pogląd Michała Marciniaka, dotyczący wydania wyroku skazującego za czyn posiadania narkotyków podczas ich zażywania, stoi w mojej ocenie w sprzeczności nie tylko z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii z 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii, intencją ustawodawcy, ale i z zasadami logicznego wnioskowania.

 

Autor: aplikant adwokacki Małgorzata Fil 

Opublikowano artykuły | Skomentuj

Sytuacje, w których Sąd może wydać wyrok skazujący za posiadanie narkotyków

Posiadanie narkotyków jako przestępstwo opisane jest w art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że najczęściej za te przestępstwo skazywane są osoby, przy których znaleziono narkotyki lub te, które trzymały narkotyki w domu lub w innych należących do nich pomieszczeniach i Policja ujawniła je przy przeszukaniu.

Istnieją jednak sytuacje, w których można usłyszeć wyrok skazujący za posiadanie narkotyków, nawet jeśli przy oskarżonym o to przestępstwo nie znaleziono żadnych niedozwolonych środków odurzających.

W najnowszym orzecznictwie Sąd Najwyższy przewiduje możliwość skazania każdej osoby, która posiadała przy sobie narkotyki, nawet jeśli posiadanie te trwało bardzo krótko i łączyło się wyłącznie z zażywaniem środka odurzającego.

Ponadto, zgodnie z  aktualnym stanowiskiem Sądu Najwyższego dowodem świadczącym o popełnieniu przestępstwa posiadania narkotyków może być nie tylko wynik badania fizykochemicznego znalezionej u oskarżonego substancji, ale również np. zeznania świadków czy wyjaśnienia, które złożył sam oskarżony. Jeśli więc którykolwiek z przesłuchanych przez Sąd świadków zezna, że oskarżony był w posiadaniu narkotyków, będzie podstawa do skazania i wymierzenia mu kary za przestępstwo posiadania narkotyków. Mogą to być np. zeznania dilera, który oświadczy, że sprzedawał narkotyki oskarżonemu. Również sam oskarżony, opisując przed Sądem substancję którą kupił i efekty jej działania może doprowadzić do uznania go za winnego przestępstwa, nawet jeśli przy nim nic nie znaleziono.

Jeśli więc Sąd ustali, że oskarżony zakupił 10 gram narkotyku, a następnie zużył 9 gram, to oskarżony i tak będzie odpowiadał za posiadanie 10 gram narkotyku. Każde, nawet chwilowe posiadanie narkotyku, np. w momencie zaciągania się marihuaną, może być ocenione jako przestępstwo z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Moim zdaniem, każda tego typu sytuacja powinna być rozpatrywana przez Sąd z dużą dozą ostrożności. W mojej praktyce zawodowej wielokrotnie zetknąłem się bowiem z sytuacją, w której osoba kupowała pewną substancję i mimo, że była przekona, iż nabywa narkotyk, to w wyniku badań fizykochemicznych okazywało się, że substancja ta nie figurowała na liście środków zakazanych. Natomiast jeśli badanie przez biegłych wskaże, że posiadana substancja nie jest narkotykiem, to nie może być mowy o popełnieniu przestępstwa posiadania środków odurzających.

Należy również przypomnieć, że lista środków zakazanych, załączona do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii jest listą zamkniętą, to znaczy tylko te substancje, które na niej się znajdują uznane są za zakazane. Za posiadanie innych, nie znajdujących się na liście środków zakazanych substancji, nawet jeśli mają one podobne lub takie samo działanie jak narkotyk nie grozi postępowanie karne i wyrok skazujący.

W praktyce sądowej zdarzają się również sytuacje, w których pomimo, że posiadana substancja zawiera w sobie pewną ilość zakazanego narkotyku, to zawartość ta jest zbyt niska aby Sąd mógł uznać, że posiadanie takiej substancji jest sprzeczne z prawem. W takim wypadku oskarżony również powinien zostać uniewinniony od zarzutu posiadania narkotyków.

W przypadku natomiast, gdy zachodzą jakiekolwiek wątpliwości co do składu chemicznego posiadanej przez oskarżonego substancji zgodnie z zasadami prawa karnego, osobę taką należałoby uniewinnić od zarzucanego czynu. Wszystkie nie dające się wyjaśnić okoliczności należy bowiem interpretować na korzyść oskarżonego.

Autor artykułu: aplikant adwokacki Michał Marciniak 

 

Opublikowano artykuły | Skomentuj

Dozór elektroniczny za posiadanie narkotyków

Wiele spraw karnych o posiadanie nawet niedużej ilości narkotyków, rzędu kilku gram marihuany, kończy się wyrokami skazującymi na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Zazwyczaj osoby zatrzymane przez Policję za posiadanie 2-10 gram marihuany w trakcie przesłuchania na Policji decydują się na dobrowolne poddanie się karze  pozbawienia wolności, jeśli jej wykonanie jest zawieszone na okres próby. Osoby te nie do końca zdają sobie sprawę, na jak niebezpieczny wyrok wyraziły zgodę. Z mojego zawodowego doświadczenia wynika bowiem, że większość osób skazanych za posiadanie narkotyków na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu zostaje zatrzymana w okresie próby przez Policję na ponownym popełnieniu przestępstwa posiadania narkotyków. W konsekwencji Sąd zarządza wykonanie wobec nich orzeczonej poprzednio kary pozbawienia wolności. 

W tym artykule opiszę, co zrobić, gdy znalazłeś więc właśnie w takiej sytuacji, a więc, gdy Sąd odwiesił Ci  karę pozbawienia wolności orzeczoną wcześniej z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Twoją jedyną szansą na uniknięcie osadzenia w Zakładzie Karnym jest odbycie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego. 

Wykonanie kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego oznacza jej odbycie poza Zakładem karnym, najczęściej w miejscu Twojego zamieszkania, z możliwością opuszczania tego miejsca do 12 godzin na dobę. Wykonanie kary pozbawienia wolności w trybie dozoru elektronicznego pozwala Ci  na jej odbycie w domu, bez rozłąki z rodziną, z zachowaniem możliwości wykonywania pracy, prowadzenia działalności gospodarczej, kontynuowania nauki czy sprawowania opieki nad chorym członkiem rodziny.

Podstawowym warunkiem odbycia kary pozbawienia wolności w systemie dozoru elektronicznego jest długość kary pozbawienia wolności orzeczonej prawomocnym wyrokiem skazującym, która nie może przekraczać 1 roku.  Osoby skazane za posiadanie narkotyków w większości spełniają ten warunek. Z mojego zawodowego doświadczenia wynika, że kary pozbawienia wolności orzekane za posiadanie narkotyków czy nawet uprawę konopi nie przekraczają zazwyczaj 1 roku.

O odbycie kary pozbawienia wolności w trybie dozoru elektronicznego najlepiej starać się jak najszybciej po prawomocnym wyroku skazującym na karę bezwzględnego pozbawienia wolności lub po prawomocnym postanowieniu Sądu o zarządzeniu wykonania (odwieszeniu) kary pozbawienia wolności. Jeżeli przegapiłeś ten moment, pamiętaj, że możesz starać się o dozór elektroniczny również po osadzeniu w Zakładzie Karnym.

jeśli chcesz odbyć karę pozbawienia wolności w trybie dozoru elektronicznego, powinieneś złożyć do Sądu Penitencjarnego (Sądu Okręgowego) właściwego dla miejsca Twojego zamieszkania lub osadzenia w Zakładzie Karnym wniosek o zezwolenie na odbycie kary pozbawienia wolności poza Zakładem Karnym. Sąd powinien rozpoznać Twój wniosek w ciągu 14 dni od jego wpływu do Sądu, choć w praktyce trwa to zazwyczaj 1 miesiąc. Pamiętaj jednak, że jak w każdej sprawie karnej, tak i w sprawie o dozór elektroniczny najważniejsze znaczenie ma dobre i przekonywujące uzasadnienie wniosku o dozór elektroniczny.

Więcej o dozorze elektronicznym, wymogach formalnych wniosku, procedurze jego rozpoznania, a także o tym jak napisać przekonujący wniosek do Sądu Penitencjarnego możesz przeczytać na stronie dozór elektroniczny

Opublikowano artykuły | 2 komentarzy

Co grozi za sprzedaż nasion konopi indyjskich?

Posiadanie nasion konopi indyjskich, a także sprzedaż nasion konopi indyjskich nie stanowi przestępstwa.

Nasiona konopi indyjskich nie są narkotykiem w rozumieniu Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Nie zostały wymienione wśród substancji psychotropowych, środków odurzających, ani nawet prekursorów w załącznikach do Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Przestępstwem jest natomiast uprawa konopi innych niż włókniste. Klienci growshopów, którzy sadzą i pielęgnują konopie z zakupionych wcześniej nasion narażają się na odpowiedzialność karną za przestępstwo uprawy konopi.

Czy tylko oni?

Nie tylko.

Właścicielom growshopów również grozi odpowiedzialność karna.

Za jakie przestępstwo?

Za pomocnictwo swoim klientom do przestępstwa uprawy konopi.

Zgodnie z art. 18§3 k.k. odpowiada za przestępstwo nie tylko ten, kto własnoręcznie wypełnia znamiona przestępstwa, ale również ten, kto mu w tym pomaga, a więc ułatwia popełnienie przestępstwa, np. udzielając rady, dostarczając narzędzi do popełnienia przestępstwa.

A zatem:

Odpowiada za przestępstwo uprawy konopi nie tylko klient growshopu, rolnik kto własnoręcznie uprawa krzew konopi, ale także właściciel sklepu, który mu w tym pomógł, dostarczając mu nasiona konopi, growboxy i inny sprzęt, a także udzielając mu porad w zakresie uprawy konopi.

Warunkiem odpowiedzialności karnej sprzedawcy nasion konopi za pomocnictwo do przestępstwa uprawy konopi jest jego wiedza lub podejrzenie, że jego klient kupił nasiona konopi w celu popełnienia przestępstwa – uprawy konopi.

Jeśli właściciel sklepu oferującego do sprzedaży nasiona konopi indyjskich wie lub podejrzewa, że jego klienci kupują je w celu  uprawy konopi, wówczas sam popełnia przestępstwo pomocnictwa do uprawy konopi.

Przed Prokuratorem stoi jedynie zadanie udowodnienia, że właściciel growshopu wiedział lub co najmniej przypuszczał, że jego klienci kupili nasiona konopi, po to, by je potem zasadzić i uprawiać

Nie jest to zadanie tak trudne , jak by się mogło wydawać.

Wystarczy, że właściciel sklepu internetowego w opisie oferowanych do sprzedaży nasion konopi zamieści informacje o warunkach ich uprawy, podlewaniu, naświetlaniu, suszeniu. Zasady logicznego rozumowania prowadzą wówczas do jednoznacznego wniosku, że te opisy mają pomóc klientom growshopu w uprawie konopi z zakupionych  nasion.

W takim wypadku wystarczy, że rolnik – klient growshopu zastanie zatrzymany na uprawie konopi. Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego Policjant zapyta go, skąd miał nasiona oraz growboxy do uprawy konopi. Podejrzany odpowie, że nabył je w takim a takim sklepie internetowym. Policjant zapyta go z kolei, czy właściciel tego sklepu wiedział, że chce z nasion zasadzić konopie, czy mu w tym doradzał. Zatrzymany na uprawie konopi rolnik odpowie: tak, właściciel sklepu wiedział o wszystkim, nawet mi doradzał jak sadzić, podlewać, nawozić i naświetlać sadzonki.

To zupełnie wystarczy do przedstawienia właścicielowi growshopu zarzutu popełnienia przestępstwa pomocnictwa do  uprawy konopi.

Potwierdza to historia Piotra Sz., który został skazany za to, że pomagał swoim klientom w popełnianiu przestępstw, polegających na uprawie konopi w ten sposób, że sprzedawał im nasiona konopi oraz radził im, jak je uprawiać.

Sąd doszedł do tego wniosku na podstawie strony internetowej prowadzonej przez Piotra Sz. oraz zeznań i wyjaśnień osób, które kupiły od niego nasiona konopi. Na tej właśnie podstawie Sąd ocenił, że Piotr Sz. wiedząc lub co najmniej domyślając się, że jego klienci uprawiają konopie z kupionych w jego sklepie nasion, pomagał im w popełnieniu tego przestępstwa.

W przypadku Piotra Sz. na nic się zdało tłumaczenie, że w regulaminie sklepu zamieścił informację, że sprzedaje nasiona konopi wyłącznie w celach kolekcjonerskich. Sąd wymierzył Piotrowi Sz. karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 5 lat próby oraz grzywnę w wysokości 10 tys. zł, a ponadto orzekł wobec niego świadczenie pieniężne w wysokości 25 tys. zł. na rzecz Stowarzyszenia Monar.

Przykład Piotra Sz. pokazuje, że osoby oferujące do sprzedaży nasiona konopi narażają się na odpowiedzialność karną za przestępstwo pomocnictwa swoim klientom do uprawy konopi.


Polub mój funpage na facebook'u

Opublikowano artykuły | 11 komentarzy

Dlaczego Piotr Sz został skazany za handel nasionami konopi?

W dniu 1 marca 2012 media podały sensacyjną wiadomość, że Piotr Sz. został skazany przez Sąd Okręgowy w Opolu za handel nasionami konopi indyjskich. Sąd wymierzył Piotrowi Sz. karę 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 5 lat próby oraz grzywnę w wysokości 10 tyś. zł, a ponadto orzekł wobec niego świadczenie pieniężne w wysokości 25 tyś. zł. na rzecz Stowarzyszenia Monar.

Przekazana przez media wiadomość odbiła się głośnym echem w Internecie. Właściciele sklepów prowadzących w Internecie sprzedaż nasion konopi zaczęli się zastanawiać, czy jak Piotr Sz., zostaną oskarżeni i skazani za handel nasionami konopi.

Piotr Sz. nie został skazany za handel nasionami konopi indyjskiej

Nasiona konopi indyjskiej nie są narkotykiem w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Nie zostały zaliczone ani do substancji psychotropowych, ani do środków odurzających, ani nawet do prekursorów narkotyków. Oznacza to, ze zarówno posiadanie nasion konopi indyjskiej, jak i  sprzedaż nasion konopi indyjskiej nie stanowi przestępstwa.

Za co został zatem skazany Piotr Sz.?

Piotr Sz. został skazany za pomocnictwo do popełnienia przez swoich klientów przestępstwa uprawy konopi indyjskich.

Mówiąc ludzkim językiem, Piotr Sz. został skazany za to, że pomagał swoim klientom w popełnianiu przestępstw, polegającego na uprawie konopi indyjskiej w ten sposób, że sprzedawał im nasiona konopi oraz radził im, jak je uprawiać. Sąd doszedł do tego wniosku na podstawie strony internetowej prowadzonej przez Piotra Sz. oraz zeznań i wyjaśnień osób, które kupowały od niego nasiona konopi. Na tej właśnie podstawie Sąd ocenił, że Piotr Sz. wiedząc lub co najmniej domyślając się, że jego klienci uprawiają konopie z kupionych w jego sklepie nasion, pomagał im w popełnieniu tego przestępstwa sprzedając im nasiona i udzielając rad w zakresie uprawy konopi.

Przykład Piotra Sz. wskazuje na to, że osoby oferujące do sprzedaży nasiona konopi narażają się na odpowiedzialność karną za przestępstwo pomocnictwa swoim klientom do popełnienia przestępstwa uprawy konopi.

W przypadku Piotra Sz. na nic się zdało tłumaczenie, że w regulaminie sklepu zamieścił informację, że sprzedaje nasiona konopi wyłącznie w celach kolekcjonerskich. Sąd nie uwierzył w tym zakresie oskarżonemu, gdyż przeczyły temu:

  • zeznania i wyjaśnienia klientów Piotra Sz., którzy powiedzieli Sądowi, że oskarżony wiedział, że kupione nasiona wykorzystają do uprawy konopi

oraz

  • treść strony internetowej sklepu Piotra Sz., na której znajdowały się porady dla rolników – osób uprawiających konopie.

Polub mój funpage na facebook'u

Opublikowano artykuły | 7 komentarzy

Co Ci grozi za uprawę konopi?

Zgodnie z art.63ust.1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii uprawa konopi innych niż włókniste, podobnie jak krzewu koki i maku jest przestępstwem zagrożonym kara pozbawienia wolności do lat 3. Jak widzisz zagrożenie karą za uprawę konopi jest takie samo jak za posiadanie narkotyków.

W odróżnieniu od przestępstwa posiadania narkotyków ustawodawca nie przewidział przy uprawie konopi wypadku mniejszej wagi. Oznacza to, że uprawa już jednej sadzonki konopi w doniczce wypełnia znamiona przestępstwa zagrożonego karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Pamiętaj jednak, że przestępstwo uprawy konopi tak samo jak każde inne podlega ocenie pod kątem społecznej szkodliwości popełnionego czynu. W mojej ocenie uprawa jednej sadzonki konopi z przeznaczeniem na własny użytek jest szkodliwa społecznie w stopniu znikomym, a co za tym idzie nie stanowi przestępstwa. W konsekwencji w razie zatrzymania na uprawie jednej sadzonki konopi zachowujesz szansę na umorzenie postępowania karnego o ten czyn.

W razie zatrzymania na uprawie kilku sadzonek konopi zachowujesz szansę na warunkowe umorzenie postępowania karnego. Dzięki takiemu rozstrzygnięciu zachowujesz status osoby niekaranej za przestępstwo, czyli czysta kartę karną.

Zarówno przy umorzeniu jak i warunkowym umorzeniu postępowania karnego Sąd orzeknie przepadek na rzecz Skarbu Państwa uprawnianej konopi nakazując jej zniszczenie.

W przypadku uprawy znacznej ilości konopi, a więc takiej, która dostarcza kilkudziesięciu lub więcej porcji marihuany ustawodawca przewidział surową karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. W tym wypadku nie masz co liczyć na morzenie lub warunkowe umorzenie postępowania karnego. Zachowujesz natomiast szansę na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania.

Z mojego doświadczenia zawodowego wynika, że w wypadku zatrzymania na uprawie znacznej ilości marihuany Prokuratorzy wnoszą o tymczasowe aresztowanie osób zatrzymanych, a Sądy zazwyczaj takie wnioski uwzględniają.

Polub mój funpage na facebook'u

Opublikowano artykuły | 119 komentarzy